Splinter Cell Centre - SCC
  
Strona Główna ::  Forum ::  Artykuły ::  Linki
Sierpień 18 2017 01:20:09 
 
Nawigacja
Strona Główna
Forum
Artykuły
FAQ
Kontakt
Galeria
Szukaj
Linki
Redakcja
Partnerzy
Wymiana/bannery
Info

Tom Clancy
Ubisoft
Cenega
Porady ogólne
Tryby wizyjne
Sam Fisher
Irving Lambert
Anna Grimsdóttír
William Redding
Michael Ironside
Mapa
Polskie Klany
Plan Wydawniczy
Relacja z UbiDays08

DeviantART
SC Books

"Sojusz zła" - recenzja
"Kolekcjoner" - recenzja
SC: Conviction

Zapowiedź
Recenzja (PC)
Movies
Galeria
Conviction na E3
SC: Double Agent

O grze
Interfejs
Recenzja (XBOX)
Recenzja (PC)
Postacie
Wymagania sprzętowe
Hacking
Fabuła
Movies
Tryb multiplayer
Achievementy
Pasek zaufania
Rodzaje zakończeń
Video solucje (PC, X360)
Video solucje (Xbox)
Galeria
Promocja

SC: Essentials

O grze
Fabuła
Movies
Cheats
Galeria

SC: Chaos Theory

O grze
Interfejs
Recenzja (PC)
Recenzja (N-gage)
Wymagania sprzętowe
Fabuła
Wyposażenie
Włamywanie się
Hacking
Versus
Movies
Cheats
Video solucje
Galeria

SC: Pandora Tomorrow

O grze
Recenzja
Wymagania sprzętowe
Wyposażenie
Fabuła
Postacie
Movies
Cheats
Poradnik
Video solucje
Galeria

Splinter Cell

O grze
Recenzja
Wymagania sprzętowe
Fabuła
Postacie
Movies
Cheats
Video solucje
Galeria
Fan Zone
Story by Yuukimo
Story by IwaN Roz. 1
Story by IwaN Roz. 2
Story by IwaN Roz. 3
Story by IwaN Roz. 4
Story by IwaN Roz. 5
Story by IwaN Roz. 6
Story by IwaN Roz. 7
Story by IwaN Epilog
Story by Molook pt. 1
Story by Molook pt. 2
Stopka
SCC Copyright © 2007-2014

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Zakaz kopiowania materiałów bez zgody administracji.

 
Recenzja "Kolekcjoner"
 
"Kolekcjoner" - recenzja


Kiedy książka zatytułowana "Kolekcjoner" pojawiła się w krajowych księgarniach, dość długo wahałem się i zwlekałem z jej zakupem. Jednak jako, że jest to powieść opowiadająca o losach Sama, moja ciekawość, jako zagorzałego fana serii gier Splinter Cell, wzięła górę nad obawami (chociaż mawiają, że "ciekawość to pierwszy stopień do piekła").
Żwawo podreptałem do najbliższego salonu EMPIK (tutaj po prostu miałem najbliżej, to nie jest żadna reklama, nikt mi nic nie zapłacił :( ). W dziale z sensacjami odszukałem rzeczoną książkę (jedyny egzemplarz na półce, czyli albo schodzi i kilka ubyło, albo nie schodzi i nie zastawiają niepotrzebnie miejsca, pozwalając leżeć reszcie egzemplarzy w magazynie) i udałem się do kasy. Po uiszczeniu opłaty - 29,90 zł (nawet drogo jak na takiego "kalibru" pozycję) - udałem się do domu (pełen obaw i nadziei).

Pierwsze co rzuca się w oczy to okładka, a dokładniej oprawa. Jest ona wykonana z twardej, grubej tektury obklejonej lekko błyszczącym nadrukiem. Widnieje na nim (dużymi białymi literami, na środku okładki) "Tom Clancy", a następnie (mniejszą żółtą czcionką) tytuł "KOLEKCJONER", pod nim (kilka razy mniejszym drukiem również żółtego koloru) "TEKST: DAVID MICHAELS". Na tylnej części okładki jest krótka "zajawka", informacja o tym iż książka powstała w oparciu o bestsellerową grę wideo "Tom Clancy's Splinter Cell", oraz niedługa notka z jakiejś nieznanej (przynajmniej dla mnie) gazety (albo czegoś tam) która chwali powieść. Tekst wydrukowany został na trochę "ciemniejszym" i grubszym papierze. Strony są porządnie poprzyklejane do "materiałowej wstęgi" co zapewnia "trwałość kartek" (wszyscy po poligrafii niech wybaczą mi brak fachowości tego opisu). Ogólnie wydanie książki jest bardzo ładne i porządne (już wiem na co poszła spora część z sumy którą musiałem zapłacić aby cieszyć się lekturą). Jednak "nie oceniajmy książki po okładce".

Przejdźmy jednak dalej. Z pierwszych stron dowiadujemy się kilku podstawowych informacji, jak wydawca (w naszym kraju "De Facto") czy nazwisko tłumacza (Monika Wyrwas-Wiśniewska). Możemy też dostrzec tytuł oryginału, który brzmi... Splinter Cell (a jakżeby inaczej, nie wiem co strzeliło do głowy naszej tłumaczce).

A teraz kilka słów o treści (nie martwcie się, nie będzie spoilerów). Książka opisuje przygody Sama Fishera, swego rodzaju szpiega pracującego dla Wydziału Trzeciego NSA . Nasz bohater zostaje wysłany na misję (a raczej serię misji) mającą na celu wyśledzenie szajki międzynarodowych handlarzy bronią (zwanych po prostu "Sklepem"), oraz potem również islamskiego ugrupowania terrorystycznego (noszącego nazwę "Cienie"). Podczas podróży Sam zwiedza głównie Bliski Wschód (Irak, Iran, Turcja, Izrael) oraz na krótko zawita na Daleki Wschód. W czasie swoich misji nasz agent używa broni oraz gadżetów (jak np.: kamery z gazem, wystrzeliwane paralizatory, gogle) znanych z gry, oraz kilku nowych zabawek (takich jak: lina z hakiem, podsłuchy, czy nowy tryb gogli). W trakcie historii przewija się też kilka znanych postaci (córka Fishera, Sara, przełożony - Irving Lambert; z niewiadomych przyczyn Anna Grimsdottr została "przechrzczona" na Garly ST. John). Latorośl głównego bohatera odgrywa również pewną rolę w całej historii (w sumie od pewnego momentu stanowi to jeden z ciekawszych, o ile nie najciekawszy element który pcha nas do przodu). Fabuła jest prowadzona w całkiem fajny sposób (a przynajmniej lekki i nieskomplikowany, co niestety można uznać też za wadę). Książkę czyta się szybko (całość ma niby 358 stron ale tekst jest pisany w miarę dużą czcionką i “rozwlekle” więc “normalnie” miałaby pewnie nieco ponad 200 stron). No i dochodzimy do głównego zastrzeżenia - historii samej w sobie. Mamy dobrych oraz złych do których po pewnym czasie dochodzą inni źli, którzy na początku wydawali się być dobrzy (ale i tak ze wszech miar podejrzani). Jednym słowem fabuła jest przewidywalna (i to bardzo) oraz mało "zakręcona" (w porównaniu, powiedzmy, do książek Dana Browna, ale to inna liga). Kolejny zgrzyt to momenty w których przedstawione są wydarzenia z udziałem Sama. Narracja przełącza się wówczas w pierwszoosobową, bohater jest narratorem i brzmi to hm... dziwnie. W książce jest klika (niezbyt złożonych) opisów i zachwytów nad "cudami techniki" oraz parę elementów humorystycznych. Dodatkowo całość pogarsza kiepskie tłumaczenie (z dziwnym użyciem niektórych wyrazów oraz częstymi powtórzeniami) jak i błędami w przeniesieniach tekstu.

Jednak jak przełkniecie te niedogodności (i jesteście ortodoksyjnymi fanami Sama Fishera) oraz nie będzie się za wiele oczekiwać, to książkę można przeczytać (przechodzi się przez nią lekko i szybko). Jeśli macie możliwość wypożyczenia tej pozycji, zróbcie to (nie będziecie potem w razie czego żałować przepuszczonych trzech dych), a za zaoszczędzone pieniądze kupcie sobie na przykład którąś z książek Toma Clancy, Dana Browna lub Harlana Coben.


Autor: IwaN

Komentarze
Jeremi dnia sierpień 31 2009 21:15:56
Przeczytałem...Fajna książka...Ale coś zapomnieli dwóch książek dodać...Operacja Barrakuda i Szach-Mat.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 33% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 67% [2 Głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Reklama
Anti Spam
www.antyspam.pl
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 372
Nieaktywowany Użytkownik: 267
Najnowszy Użytkownik: oferkol
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Czana
27/08/2013 00:15
Ja zaglądam smiley Podrzuć temat..

bestia6985
26/08/2013 22:22
Żyje tu ktoś, to smutne że na tej stronie nikt nie siedzi ... smiley

Magda990
26/03/2013 15:12
Szkoda że tak tu cicho ;(

fischerowiec
16/01/2013 15:41
Ja też

Magda990
26/09/2012 15:37
Me ;D

reburn
17/09/2012 14:49
siemanko, zagląda tu ktoś czasem ?

Magda990
31/08/2012 09:27
no szkoda smiley a przy okazji to siema bo się nawet nie przywitałam smiley

Paul
30/08/2012 21:23
Eh, SCC śpi bo w sumie nikt nie ma czasu opiekować się serwisem, smutne to ale prawdziwe.

MarcedOne
19/08/2012 02:47
wieki mnie tu nie bylo a SCC dalej spi.

michal
09/08/2012 21:20
(przepraszam za składnię wypowiedzi, ale po dniu spędzonym w robocie, poprawność językowa jest ostatnią rzeczą, na której mi zależy... -_- )

Archiwum

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie