Recenzja by Jarek
Dodane przez Jerry2k dnia Kwiecień 15 2007 16:36:34
Wstęp

Splinter Cell to gra która zdobyła wielu fanów na całym świecie. Charyzmatyczny Sam Fisher boryka się z misjami i oprychami, jeździ po całym świecie i za nic ma budynki najeżone alarmami i strażnikami. Tak można go pokrótce przedstawić.
Pierwsza gra z nim w roli głównej, ukazała się w 2003 roku i liczy sobie już parę lat. Ma niepowtarzalny klimat, silnik Unreal Engine 2 i co najważniejsze świetną oprawą dźwiękową. Te czynniki powodują, że przewyższa niektóre dzisiejsze produkcje.

Gameplay

O i o tej części przede wszystkim należy wspomnieć. Sam Fisher ma bardzo dużo zdolności akrobatycznych i bitewnych, które bardzo umilają rozrywkę. W pamięć każdemu graczowi z pewnością zapadnie ciche skradanie się do przeciwników i pozostawanie w cieniu. Są to tak mocne aspekty gry, że żadna dzisiejsza produkcja im nie dorównuje. Mamy tutaj takie techniki jak np. Split Jump czyli rozkrok między dwiema sąsiadującymi ścianami i wiele innych. (przydatną jest jeszcze przesłuchanie)
Czas napisać co nieco na temat arsenału szpiega. Jest on dość rozbudowany i bardzo dobrze przemyślany. Znajdziemy tam bardzo dużo zabaweczek do cichej eliminacji(sticky shockery, S.C. Pistol) i do wymiany ognia (karabinek 20K). Oczywiście arsenał jest o wiele bogatszy i stopniowo (misja na misje) będzie się powiększał. (Na naszej stronie znajdziecie opisy wszystkich gadżetów)

Grafika

We wstępie wspomniałem, o silniku graficznym gry. Jeżeli zagramy na maksymalnej rozdzielczości i detalach to możemy powiedzieć, że to gra z 2004/5 roku. Nie wychwalam grafiki dlatego, że jestem fanem tej serii, tylko dlatego, że naprawdę warto. Niestety za dobrą zabawą idą duże wymagania sprzętowe jak na tamte czasy. Jedynymi minusami, jakie zdążyłem zauważyć są przenikanie się Sama z otoczeniem i przeciwnikami oraz powtarzające się twarze oraz sylwetki przeciwników ( co ciekawe bug ten powtarza się aż do najnowszego Sprinter Cella ) Menu w grze jest słabe, mierne. Może to przyzwyczajenie to następnych części. Powiem tak: kwestia gustu.

Dźwięk

Jest to, podobnie jak grafika jeden z najsilniejszych punktów gry. Dobrze wpasowany i klimatyczny. Głos Sama jest niezły czasem spóźniony, ale nie jest rażący bug, raczej niedopracowanie zmienione kolejnych częściach. Dźwięk często sygnalizuje o obecności kamer, o obecności strażnika i o tym czy zostaliśmy wykryci czy pozostajemy w cieniu. Dźwięk w tej grze jest jak obraz – niezbędny

Ocena: 7,5/10